Od dłuższego czasu nic ciekawego w sieci się nie pojawiło.
Czasami jednak są filmiki które powodują szczękopad.
Styl montowania filmów tudzież trailer’ów z samochodami, który do perfekcji opanował np. Top Gear, wydawał mi się nie do przebicia. Wydawało się bardzo trudne stworzyć takie zdjęcia które nawet ludziom nie zainteresowanym motoryzacją zapierają dech w piersiach. Jednym z nich był filmik GYMKHANA na którym Ken Block ładuje wyżyłowaną Subaryną w ciasne nawroty 1′ki i 2′ki oraz pokazuje szybsze 4′ki. Filmik wnosił coś nowego, świerzego. Zapewne jest on większości z was znany. I na pewno podzielacie moje zdanie.
W momencie kiedy znajomy podesłał mi „coś grubego”, nie spodziewałem się że przez następne 7 minut i 31 sekund ślina będzie kapała mi na klawiaturę z powodu totalnego zniszczenia, jaki ten filmik wyrządził w mojej świadomości.
Ponad 500 konny silnik SR5 2650 ccm w nowym Subaru STI 2008 (vel. Lanos) . Za sterami Ken Block we własnej interpretacji zawodów GYMKHANA.
Pomijając wspaniałe popisy Ken’a Block’a w nowym Subaru, musicie przyznać że montaż i efekty które zostały użyte w tym filmie są na najwyższym poziomie.
Życzyłbym sobie i innym polskim fanom motoryzacji, aby i u nas w kraju powstawały dzieła filmografii na tym poziomie. A oglądając takie trailery utwierdzam się w przekonaniu, że motoryzacja to szerokie pojęcie, które może również obejmować sztukę w szerszym znaczeniu tego słowa.
Nadzieja z pewnością jest, a dowodem na to niech będzie filmik One Quarter Mile ekipy z Movie-Projects.
This post is tagged

Mimo wszystko myślę że Loeb i inni wyleczyliby naszego wója z amerykańskiego snu.